Jak to się zaczęło – czyli wyrobić nowe nawyki

Na początku był chaos…

received_10211899421107157

I tak też było w naszej pielęgnacji. Z chaosu powstał plan, a raczej plany. Z planów powstał pomysł podzielenia się doświadczeniem. Zacznijmy od początku… 

[Ewa]

Na początku byłam sceptycznie nastawiona do zmian w mojej codziennej pielęgnacji. Dlaczego? Ponieważ wiele lat byłam święcie przekonana, że moja pielęgnacja twarzy, która ograniczała się do użycia żelu do mycia lub płynu micelarnego, a rano nałożenia kremu + raz na miesiąc (o ile pamiętałam) zrobienia peelingu to w zupełności wystarczający rytuał pielęgnacyjny. Nic bardziej mylnego. Dowiedziałam się od Elizy, która zapoczątkowała w pracy urodową rewolucję, o kilkuetapowym oczyszczaniu twarzy.

Małymi krokami zaczęłam wprowadzać nowe zasady dbania o cerę, tak aby wyrobić nowe nawyki. Niestety od tego trzeba zacząć. Od nawyków – czyli zastąpienia starych nowymi lub wyrobienia ich od podstaw. I tak krok po kroku rozszerzałam swoją codzienną pielęgnację. Po wyrobieniu sobie takiego nawyku kilkuetapowej, konsekwentnej pielęgnacji rano i wieczorem dużo łatwiej jest ją urozmaicać. I o dziwo (!) sprawia mi to przyjemność.

Efekty zmian, które wprowadziłam widać było już w pierwszym tygodniu ich stosowania. Mój cel – doprowadzić skórę do stanu, w jakim nie będę musiała używać korektorów, fluidów i innych pudrów do maskowania niedoskonałości, sińców pod oczami, przebarwień czy popękanych naczynek. Długa droga przede mną, ale mam nadzieję, że mi potowarzyszycie w tej podróży. Każda z nas jest piękna, ale musi chcieć taka być.

P.S. stałam się wielbicielką rosyjskich, naturalnych specyfików i jestem na etapie testowania ich produktów. Recenzje już wkrótce 😉


[Eliza]
Zawsze chciałam mieć idealną cerę. Każda z nas chce ją mieć. Nie wiedziałam jednak jak sprawić by taka była. Czasami kupowałam w drogeriach przypadkowe kosmetyki, nie wiedząc za bardzo jakiego efektu na mojej skórze mogę się po nich spodziewać. Zdarzało mi się kupić podpatrzone na różnych blogach kosmetyki, ale tak naprawdę nie do końca wiedziałam czy są one odpowiednie dla mojej cery.

sekrety-urody-koreanek-elementarz-pielegnacjiJakiś czas temu moja siostra pożyczyła mi książkę „Sekrety urody Koreanek” i wtedy wszystko zaczęło nabierać sensu.  Po przeczytaniu tej książki uzmysłowiłam sobie jak istotny w pielęgnacji jest plan. Najważniejsze to poukładać sobie w głowie wszystkie kroki pielęgnacji. Działać przemyślanie, a nie chaotycznie. Starać się nie pomijać żadnego kroku i być konsekwentnym.

Jeśli chodzi o mnie efekty działania dodatkowych kroków pielęgnacyjnych zauważyłam już po pierwszym użyciu. Co tylko zachęcało mnie do tego aby iść dalej. Wiadomo – nie każdy wybór kosmetyku jest strzałem w dziesiątkę. Czasami trafi się kosmetyczny bubel, który oczywiście bublem może być tylko dla nas, bo komuś innemu będzie świetnie służył (my – kobiety, nie możemy mieć za łatwo). Tak czy siak według mnie: warto próbować! 🙂

Zachęcam abyście próbowały razem z nami i dzieliły się waszymi historiami.


[MY] I tak zaczęła się nasza przygoda z kosmetykami – drogeryjnymi, mniej lub bardziej znanymi, koreańskimi i rosyjskimi.

Bądźcie piękne!

Eliza i Ewa

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *