Bania u Cygana? Nie! Bania Agafii i to do włosów.

Cześć,

dziś wpis o produkcie firmy Bania Agafii, który zdecydowanie jest moim ulubieńcem.  A mianowicie maska do włosów „super silna, wzmocnienie, stymulacja wzrostu”.

Miałam strasznie suche włosy, totalne siano (aż skrzeczały jak je dotykałam). Do tego mam bardzo wrażliwą skórę głowy i większość szamponów mnie uczula. Skóra głowy się przesuszała, dostawałam łupieżu (nawet po szamponach przeciwłupieżowych dostępnych w drogeriach), do tego zaczerwienienia i swędzenie. Dostawałam białej gorączki! Ale odkryłam, dość późno, produkty Banii Agafii i jak dla mnie rewelacja!

Dziś jednak skupię się na masce, która doprowadziła moje włosy do zdrowego wyglądu, a skórę głowy do normalności.

Na zdjęciu obok opis składu i działania maski. Ogromny plus, że maska nie ma w składzie żadnych SLS i innych sztuczności, jest 100% naturalna.

Więcej możecie przeczytać na stronie sklepu internetowego Wizaż24 , gdzie ją zamawiam kliknij. Warto ją spróbować, koszt niecałe 4 zł. Ostatnio widziałam ją też w Hebe, była trochę droższa niż w internetowych sklepach, ale za to dostępna „od ręki”.

Opakowanie niby małe, ale wydajne – mi starcza na około 5 myć. Zużywam właśnie 3 opakowanie i już zamówiłam kolejne. Mam kilka masek do włosów i używam ich na zmianę, ale zdecydowanie tę najczęściej.  Plusem jest zakręcana saszetka, którą spokojnie można zabrać w podróż (bo małe to, lekkie, niewiele miejsca zajmuje).

 

Zapach – drzewny, kojarzy mi się z lasem po letnim deszczu i mnie się podoba.

Konsystencja maski, czyli lekko gęstawa, kolor jak widać na zdjęciu – żółtawy.

Maska świetnie nawilża włosy, wygładza, odżywia, wzmacnia i nadaje blask. Skóra głowy jest również nawilżona, ale nie przetłuszcza się.  Przy regularnym stosowaniu włosy po prostu odżywają.

Nie zauważyłam jednak, żeby stymulowały wzrost. Włosy natomiast są grubsze.

Producent podaje, że powinno się trzymać ją 3-5 minut i tak mniej więcej ją trzymam myjąc włosy rano. Jednak częściej myję je na wieczór i wtedy trzymam ją nawet do godziny (oczywiście zakładam foliowy czepek i owijam ciepłym ręcznikiem, co by się lepiej wchłonęła).

Totalnie jestem zakochana w tym produkcie i szczerze go polecam! Warto wypróbować 😉

Pozdrawiam,

Ewa

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *